poniedziałek, 2 maja 2016

                                                Od Ash C.D. Willa
Po zwycięskiej walce Will upadł na ziemię.
- Will! Nie wygłupiaj się, wstawaj!
Popatrzył na mnie i powiedział:
- Przepraszam Ash. Przepraszam...- i stracił przytomność. Szybko wzięłam go do jaskini i położyłam, po czym pobiegłam do innego pomieszczenia po eliksir życia. Nalałam mu do pyska kilka kropel i czekałam. Nic. Spróbowałam jeszcze raz. Nic. Czyżby było już za późno? Poczekam do jutra. Całą noc siedziałam w wejściu do jaskini. Kiedy wzeszło słońce podeszłam do Willa.
- Will? Wstawaj już ranek!
Nic. Chyba jednak było już za późno. Poczekam jeszcze do jutra. Wyszłam z jaskini i zaciągnęłam  wilka którego zabił Will z dala od terenów watahy. Zakopałam go za lasem. Wróciłam do jaskini wieczorem. Will dalej leżał nieprzytomny. Położyłam się spać. Rano obudził mnie śpiew ptaków. Podeszłam do Willa:
- Will? No obudź się wreszcie! I znowu nic. Wyszłam z jaskini i poszłam na plażę. Dziś Will nie pojawi się tu nie wiadomo skąd, tak jak wcześniej. Po chwili jednak wróciłam do jaskini. Will dalej leżał. Usiadłam po drugiej stronie jaskini. 
- Ash?- usłyszałam nagle- Ash? Gdzie jesteś? Co się stało?
Podeszłam do niego:
- Nic, zupełnie nic, oprócz tego że zabiłeś demona który cię zatruł, ja cię wzięłam do jaskini, podałam eliksir życia i czekałam przez dwa dni aż się wreszcie obudzisz.
- ...
<Will? Co, chciałeś zginąć? xD>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz