Od Willa C.D. Ash
Pierwszy raz tak się o kogoś martwiłem. Tak na serio. No... Prawie pierwszy raz. Ramię w ramię ruszyliśmy w stronę jej jaskini. Obiecałem ją odprowadzić, pomimo tego, że się mocno opierała.
-Spokojnie, wszyscy śpią- przekonywałem ją. W końcu się zgodziła. Gdy dotarliśmy na miejsce, pocałowałem ją, ale przerwał nam czyjś głos:
-Ash? To ty?- szybko oderwałem się od niej i stałem się niewidzialny. Po chwili naszym oczom ukazał się Twister- Ash? Czemu nie śpisz? Jest późno...
-Tak... Tak późno, że powinieneś iść spać.
-Ale...
-Żadnych ale! Marsz do łóżka!- po chwili basior odszedł, więc znów stałem się widzialny i powiedziałem rozbawiony:
-Kocham twoje teksty- Ale ciebie bardziej.
-...
<Ash? Sorki, że krótkie, nie wiedziałam co odpisać :(>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz