niedziela, 17 kwietnia 2016

         Od Willa C.D. Ashiry
Po chwili, która wydawała się wiecznością, postanowiłem się odezwać: 
-Ash? 
-Hmmm? 
-Możemy pogadać? 
-Przecież gadamy. 
-Wiesz o co mi chodzi- poważny ton mojego głosu sprawił, że spojrzała na mnie z lekkim zaciekawieniem w oczach- Muszę ci coś powiedzieć. 
-Jejku, to brzmi strasznie! 
-Nie przerywaj, bo nigdy tego nie powiem. Widziałem w życiu wiele wilków. Każdy był inny, ale to ty jesteś wyjątkowa- wadera jeszcze nie wiedziała co ją czeka. Zbliżyłem się do niej bardzo powoli i pocałowałem ją. W tym pocałunku było wszystko. Miłość. Tęsknota. Rozpacz. Po chwili odsunąłem się od niej i powiedziałem cicho: 
-Przepraszam. Musiałem to zrobić, choć raz. Jeżeli chcesz, mogę stąd odejść, nawet teraz, ale... Do diabła! Nie żałuję tego. Dam ci czas.- Po chwili cała moja sylwetka zniknęła w cieniu lasu. Nawet gdybym mógł cofnąć czas... Zrobiłbym to samo. Bez dwóch zdań. 
<Ash? O to ci chodziło? Bo mam nadzieję, że tak>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz