niedziela, 17 kwietnia 2016

       Od Spectry C.D. Willa
Dziwny typ. Patrząc pierwszy raz w jego oczy zauważyłam niepewność, po chwili jednak zmieniła się w arogancję. 
- Więc, myślisz że tak po prostu odpuszczę? Bo rzucisz jakiegoś suchara? Nie martw się ja też jestem niezła... - ostatnie słowa wpadły w tajemniczy ton, ale to nie zniechęcało wilka. 
- Za kogo ty się uważasz? - prychnął 
- Za siebie - ucięłam 
Odwróciłam się i usiadłam, oplatając ogon wokół łap. Nadal nękały mnie natrętne myśli. Cały czas miałam wrażenie że o czymś zapomniałam. Basior najwyraźniej wahał się co zrobić. Usiadł kawałek za mną. 
- Co ty tu jeszcze robisz? Pewno masz ważniejsze sprawy niż tu siedzieć - mruknęłam 
- A nie wiem tak o, bo mi się nudzi - drwił ze mnie 
- To znajdź sobie zajęcie 
- Nie wiem jakie - wyraźnie miał niezły ubaw 
- Mądry wilk się nie nudzi - ucięłam 
Wstałam i podążyłam w stronę lasu. Czemu działam na kretynów jak magnes? 
- Nienawidzę wilków... - mruknęłam 
- Widać - poznałam głos od razu 
- Ty mnie śledzisz? - warknęłam 
- I dla tego nie masz przyjaciół, nerwus z ciebie 
- Teraz będziesz mi prawił kazania? Co ty wiesz o przyjaźni - wlepiłam wzrok w ziemię na krótką chwilę - po co za mną łazisz - dodałam ostro 
<Will?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz