Od Ash C.D. Willa
Pocałował mnie. To rzeczywiście nie był przypadek. Szczerze? On też jest wyjątkowy. Inny niż wszystkie wilki.
- Przepraszam. Musiałem to zrobić, choć raz. Jeżeli chcesz, mogę stąd odejść, nawet teraz, ale... Do diabła! Nie żałuję tego. Dam ci czas.- powiedział cicho, i zniknął w cieniu lasu.
Siedziałam jeszcze na plaży. Po chwili wstałam i wróciłam do jaskini. Położyłam się pod ścianą i myślałam co z tym zrobić. Lubiłam go. Nawet bardzo. Ale czy aż tak bardzo? No nie wiem. Chyba tak... Na pewno tak... Wieczorem wyszłam z jaskini. Słońce zaczęło powoli zachodzić. Przez to wszystko zapomniałam że dziś jest pełnia. Doszłam do jaskini Willa. Księżyc był już na niebie i oświetlał wejście. Podeszłam do wejścia. Księżyc mnie oświetlił, i zmieniłam się w demona.
- O nie! Zapomniałam!
Will chyba mnie usłyszał, bo z głębi jaskini słyszałam wołanie:
- Ash? Ash, to ty?
Szybko się odwróciłam i uciekłam do lasu. Biegł za mną. Po chwili wybiegłam na polanę. Pojawiła się już mgła. Nie będzie wiedział gdzie pobiegłam. Szybko uciekłam jedną ze ścieżek. Weszłam między korzenie wielkiego drzewa i czekałam na ranek. Myślałam o tym, co powiedzieć Willowi. Tak się zamyśliłam, że nie zauważyłam stojącego przede mną Willa.
- Ash?
Wyskoczyłam ze swojej kryjówki. Już miałam uciekać gdyby nie...
- Ash, zaczekaj!
- Po co?
- Ty jesteś...
- Tak, jestem demonem... Nie powiedziałam ci bo... Mówiłeś że ten wilk, co porwał ciebie i twoją siostrę był demonem... Bałam się że pomyślisz że ten wilk to mogłam być ja...
< Will? Co teraz zrobisz? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz