sobota, 16 kwietnia 2016

          Od Willa do Spectry
Wyszedłem przed swoją jaskinię. Jest miła i w ogóle, ale kiedyś trzeba wyjść. Postanowiłem poszukać innych wilków. Niby je poznałem, ale naprawdę mało o nich wiem. Pierwszy wilkiem którego spotkałem była wadera Spectra. Mówią, że nie jest zbyt miła, ale co tam! Wolnym krokiem podszedłem do niej. Odwróciła się. Demon. Jest coś takiego w ich oczach... Nie jestem w stanie powiedzieć co.... Taki jakby błysk. Nie ważne, zresztą. 
-Cześć- powiedziałem pewnie. 
-Jeżeli jesteś kolejnym lamusem, który przyszedł się zaprzyjaźnić? Lepiej sobie daruj!- myśli, że wytrąci mnie z równowagi? Niedoczekanie. 
-Nie... Przyszedłem się przywitać. Prawie nikogo nie znam 
-Oh! No jak mi przykro! Trzeba koniecznie coś z tym zrobić!- powiedziała niekoronowana mistrzyni ironii. 
-Właśnie- powiedziałem niemalże dusząc się ze śmiechu.- Zacznijmy od początku. Jestem Will. 
-Jestem Spectra i jeżeli zbliżysz się jeszcze o krok rozerwę ci gardło. 
-Niezły tekst, ale powiedz mi coś czego nie wiem... 
<Spectra?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz