Poszliśmy do zwykłego lasu. Will usiadł na ziemi i otoczyła go szmaragdowozielona aura, która potem wchłonęła się w jego futro.
- Dzięki ci Ash...- Powiedział Will.
- Ash?
- Wybacz, takie zdrobnienie.
- Nie,nie, w porządku.
- To co? wracamy?
- Jasne.
Znów weszliśmy w mroczny las. Po chwili byliśmy już przy jaskini Willa.
- Jeszcze raz dziękuję ci za wszystko, Ash...
- Nie ma sprawy. To do zobaczenia!- powiedziałam i odwróciłam się w stronę mojej jaskini. Chwilę później byłam już w środku. Usiadłam przed wejściem i myślałam o tych kilku dniach. To była niezwykła przygoda. Pierwszy raz spotkałam tak niezwykłego wilka...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz