piątek, 15 kwietnia 2016

           Od Ashiry C.D. Will
Opowiedział mi całą historię. Poprosił żebym nikomu nie mówiła i odwrócił się by odejść. Chwilę się zastanawiałam co odpowiedzieć, ale nie wiedziałam.
- Nie martw się. Nikomu nie powiem. Miałam podobną historię. Tylko że cała wataha zginęła. Tylko ja przeżyłam.
- Przykro mi.
- Wiem jak to jest. Napadają na ciebie i twoją rodzinę, przyjaciół w środku nocy. Zabijają twoich bliskich. Zostajesz tylko ty. Sam. Jest noc. Dookoła mgła. Gdzie nie spojrzeć wszędzie leżą martwe wilki. Nie wiesz co masz zrobić, i wyruszasz w podróż po świecie.
- Tak. Ale ciebie nie męczyli i nie porzucili w lesie prawie martwej.
- Masz rację. Ale za to ty nie patrzyłeś jak zabijają całą twoją watahę. Jak niszczą wszystko co znałeś. Twój dom. Byłam jeszcze mała. Alfa ogłosiła alarm. Rodzice zaprowadzili mnie do kryjówki i kazali tam zostać do zakończenia bitwy. Siedziałam tam i patrzyłam na zabijające się wilki. Patrzyłam jak zabijają moich rodziców. Alfę. Przyjaciół. Wyszłam po paru godzinach. Była już noc. Szybko znalazłam leżącego ojca. Nie mogłam pogodzić się z tym, że zostałam już sama na tym świecie. Chwilę z nim leżałam, a później odeszłam w świat.
- Aha... Nie powiedziałem ci wszystkiego. Jeden z tych wilków, z tych co mnie pokiereszowali, był demonem. To był chyba ich Alfa.
- Demonem ? Nie, to niemożliwe. Demony nie ujawniają się przed innymi wilkami.
- Może myśleli że już nie żyję ?
- Może...
< Will ? Teraz ty się trochę pomęcz xDDD >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz