Od Ash C.D. Willa
Will przywołał roślinę, która oplotła szyję jednego z wilków. Stanęłam obok niego:
- Chyba nie chciałeś walczyć sam. A ja to co?
Will się tylko uśmiechnął i walczył dalej. Z drugim wilkiem zrobił to samo co z pierwszym i spytał:
- I co teraz robimy? Zostawiamy ich tu czy...
Zanim zdążył dokończyć krzyknęłam:
- Gonimy ich!
- Co?
-W czasie twojej wielkiej przemowy zdążyli uciec geniuszu!
Powiedziałam to i pobiegłam za nimi do lasu. Już prawie ich dogoniłam, ale... zmienili się w kruki i przelecieli nad przepaścią. Po chwili dołączył do mnie Will.
- I co? Złapałaś ich?
- A jak myślisz?! To twoja wina! Miałeś nie przychodzić!
- Ale...
- Ty nie masz pojęcia o co chodzi!
- To mi powiedz.
- I tak nie zrozumiesz! Jak to się stało, nie było cię na świecie. Nic nie zrozumiesz!- krzyknęłam i pobiegłam w stronę jaskini zostawiając Willa samego w lesie. Zaczęło się już ściemniać. Zatrzymałam się na polance. Popatrzyłam za siebie- nie było go. Nie było nikogo. To dobrze. Nie wróciłam do jaskini. Pobiegłam przed siebie. Zatrzymałam się przed 'zamkniętą' częścią lasu. Jeszcze raz popatrzyłam za siebie- nikogo nie było. Weszłam do środka, a ścieżka za mną zniknęła we mgle...
<Will? Nie miałam innego pomysłu xd>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz