wtorek, 3 maja 2016

                        Od Twistera C.D. Klio  
- Pomyślimy jutro. - odpowiedziałam Klio 
Po zakończeniu kolacji Amera zaprowadziła nas do pokoi. Całą noc myślałem na sprawą zamkniętych portali. Wszyscy mieszkań tej krainy oprócz króla, królowej i tych małych puchaty zwierzaków opuścili krainę przez co ta straciła moc. To było podejrzane, zdarzyło się to akurat gdy mu przybyliśmy i został tyko król z królową. Czułem, że w krainie jest jeszcze ktoś... ktoś kto wie co się stało. w nocy obudziłem Klio i powiedziałem jej o wszystkim, ale ona uznała, że to nie możliwe. Pewnie, każdy by tak pomyślał, ale ja czułem, że to prawda. Z niecierpliwością doczekałem się następnego dnia, w nocy nie zmrużyłem oka. Następnego dnia razem z Klio wybraliśmy się na poszukiwanie innych zwierząt. Gdy doszliśmy do granicy krainy spojrzeliśmy w duł. Cała kraina była samotną latającą wyspą. Szliśmy granicami krainy, aż zobaczyliśmy jaskinie. 
- Chodź! Może w jaskini ktoś jest. - powiedziałem 
- Raczej wątpię ta wyspa jest opuszczona. - odpowiedziała mi Klio 
- Zawsze warto zobaczyć, chodź! 
Weszliśmy do jaskini. Wszystko było normalne, ale z głębi jaskini dobiegło światło. 
- Widzisz, ktoś, albo coś tam jest. 
- Ok. Masz racje, ale możemy wracać. 
Czułem, że Klio coś wie czego ja nie wiem, oraz że rozwiązanie jest w jaskini. 
- Dlaczego? 
- Co dlaczego? 
- Chcesz wracać, nigdy taka nie byłaś. 
- Ja... e... tak po prostu, nudzi mi się. 
- Ja idę dalej, ty rób co chcesz. 
<Klio>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz