- Eee... Wiesz co ?- powiedziałam.
- Co ?
- To było nienormalne!
- Ale co ?!
- Głupawka !
- Aaaa... Musisz się przyzwyczaić.- uśmiechnął się Will.
- Ta, jasne... Prędzej umrę niż się do tego przyzwyczaję...
- No bardzo śmieszne.
Zapadał już zmrok. Zaczął padać deszcz.
- Wiesz co Ash, chyba zostanę u ciebie na noc. Jeśli mogę...
- Jasne...
Po chwili rozpętała się wichura i burza. Will już spał. I nie obudził go żaden grzmot. Siedziałam przy ścianie i patrzyłam jak pada deszcz. Nagle, w świetle błyskawicy, zobaczyłam wilka przebiegającego przed wejściem do jaskini. Popatrzyłam się na Willa. Spał jak zabity. Wstałam i podeszłam do wyjścia. Wyszłam. Popatrzyłam w prawo, w lewo. Nic. Może mi się zdawało ? No nie wiem... Odwróciłam się w stronę wejścia. Nagle coś na mnie skoczyło i odrzuciło kilka metrów dalej. Szybko zmieniłam się w demona i czekałam aż to 'coś' znowu zaatakuje. W końcu stanął przede mną duży, czarny wilk. Demon...
Patrzył na mnie, a ja na niego. Zastanawiałam się, czy mnie zaatakuje, czy nie.
- Kto ty jesteś ?- spytałam w końcu.
- To nie jest ci potrzebne. Co taki demon robi tu, na terenach watahy ?
- To nie jest ci potrzebne, ale jeśli koniecznie musisz wiedzieć, to proszę. To moje tereny. Ja jestem alfą. Więc powiedz łaskawie, czego tu chcesz.
- Szukam jednego wilka. Nie był demonem. Nie pamiętam imienia, ani dokładnego wyglądu. OD lat chodzę po świecie i go szukam. Ale gdybym go zobaczył, to na pewno bym go poznał.
- Muszę cię rozczarować. Nie znajdziesz go tu.
- Skąd pewność ? Może to właśnie tutaj jest...
- Coś mi się wydaje że nie.
Z jaskini wyszedł zaspany Will.
- Ash ? Co ty tu robisz ? Jest środek nocy...
- Za chwilę przyjdę. Muszę wyjaśnić jedną sprawę.
- Jaką... Kto to jest ?
- To jest... 'To nie jest ci potrzebne'.
<Will ? nwm co dalej xDD>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz